Jestem często samotny jak Cruzoe
Wyglądam okrętów z oddali znów
I myśl nieporadna się nurza
W grząskim bagnisku słów.
W mojej dziewiczej dzikiej wyspie,
Odziany w zabitych nadziei strój,
Ostrzami oczu w niebo błyskam:
– Gdzieżeś, Piętaszku mój?
Salwy rozpaczy mkną z gardła w pogoń
I dudnią w obojętną dal:
– Poślij mi, Boże, chociażby wroga,
Jeśli ci druha posłać żal.
Wasyl Symonenko
Перекладач: Florian Nieuważny
Оригінал: Самотність
Мова: Język polski
Posted In: Перекладене

